Cywilizacja V

polish_civ5

Podbój świata polską nacją

Gry strategiczne, jeden z moich ulubionych gatunków. Dodając do tego słowo klasyka i cywilizacja jako sumę otrzymujemy PROBLEMY. Jakie ? Brak czasu, problemy z kontaktami rodzinnymi, aspołeczne zachowania etc. Tak, tak – nie ma żartów. Ostatnio dla zabawy postanowiłem zagrać sobie w Cywilizację – numerek 5. Nie owijając w bawełnę walnę już na wstępie: świetny tytuł ! Co w niej nie ma, czego się nie da zrobić, ile opcji, ile możliwości, ile miodności rozrywki. Nic tylko połykać haustami. Samą grę otrzymałem za darmo w ramach promocji na Golden Joystick. Jeśli się nie mylę jakieś 2-3 lata temu można było ją wyłapać albo Mafię 2 za udział w głosowaniu. Jedne z najlepszych ofert jakie widziałem. Dodatkowo zakupiłem po jakiejś promocji dość spory dodatek – Brave New World. Co dodaje ? Przede wszystkim nowe nacje – a wśród nich POLSKA. Tak, dokładnie – po raz pierwszy w historii nasza nacja stała się pełnym grywalnym tworem. Nie jakimś malutkim państwem-miastem a normalną cywilizacją. Nie mogłem odpuścić takiej okazji.

Tak jak napisałem wsiąkłem niemiłosiernie. Jedna drobna partyjka na zwykłym świecie pochłonęła mnie na 2 tygodnie. Fakt, nie było to granie non-stop jedynie 1-2 godziny parę razy w tygodniu ale mimo wszystko to sporo. Czy jednak warto było ? Odpowiedź jest jedna – zawsze. Cywilizacja 5 jest to naprawdę świetnie przygotowana i zaprojektowana gra. Zarządzanie w niej jest bardzo rozbudowane lecz z drugiej strony przejrzyście zaprojektowane. Daleko jej to np. Paradox-owej Europy Uniwersalis gdzie już tutorial jest ciężkim orzechem do zgryzienia nie mówiąc o aspekcie nauczenia się tego multum opcji. Tutaj zostało to znacznie spłaszczone lecz wciąż paleta możliwości jest bardzo kolorowa. Każdy miłośnik tego typu turowej rozgrywki znajdzie coś dla siebie. Samo zwycięstwo tez jest posegregowanej na kilka form. Można wygrać poprzez dyplomację, supremację militarną, dominację kulturową, przewodnictwo w wyścigu kosmicznym itd. Jeśli gracz nie lubi bawić się w wojaczkę to spokojnie może innymi metodami osiągnąć zwycięstwo. Gra posiada szeroką różnorodność nacji. Każda z nich ma swoje specyficzne bonusy, jednostki, budynki. Napomnę tutaj ponownie o Polsce. Trzeba przyznać, że Husaria, Królewskie stajnie i dodatkowe ustrój za każdą epokę są jednymi z najmocniejszych dodatków wśród nacji. W ten oto sposób twórcy z Firaxis mocno uprzywilejowali naszą nację w kontekście innych grup narodościowych. Przykładem jest też np. rozgrywka utworzona przez użytkowników reddita. Postanowili oni za pomocą Civilizacji V odtworzyć jeszcze raz historię świata lecz w grze. Oczywiście jest ona odpowiednio pomodyfikowana i komputer, który musi ogarniać symulację 42 narodów na odtworzonej mapie świata ma bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Jednak jakoś ciągnie i na dzień dzisiejszy mamy 17 etap rozgrywki. Więcej informacji można uzyskać pod tym adresem. Dodatkowo mapa świata z przeglądem screenów jest zawarta tutaj (53 obrazki). Jak widać Polacy może nie są na 1 miejscu ale stanowią jedno z supermocarstw kontrolujących bardzo duży obszar. Ahhh, szkoda że rzeczywistość nie jest taka piękna. No ale jakby nie patrzeć historycznie zajmowaliśmy podobne regiony jak w grze. Tylko coś w XVII w. musieliśmy zbuggować…

civ5_poland

Mapa Polski za czasów Kazimierza Wielkiego

Jednak odnośnie mojej rozgrywki… Również mi udało się poprowadzić Polaków do zwycięstwa. O dziwo – nie liczyłem wcale na takie i nie kierowałem się w tym kierunku – było to zwycięstwo kulturowe. Wszystkie nacje nosiły mocje „niebieskie jeansy i słuchały polskiej muzyki pop” (tłumacze coś chyba pomylili – my eksportujemy tylko disco polo…). Choć militarnie, naukowo i dyplomatycznie też nie mieli za wiele do powiedzenia. Pod każdym względem miałem spory zapas przewagi i nie pozwalałem rozwijać się najbardziej potężnym wrogom. Na szczęście miałem ich dość blisko więc dość szybko mogłem reagować na ich zapędy. Najpierw udało mi się szybko założyć parę miast dzięki czemu miałem przewagę ludności i produkcji. Potem zająłem jedno państwo-miasto i mogłem zacząć kontrolować co się dzieje na mapie. A działo się sporo bo na zachodzie miałem dobrze rozwiniętego militarnie Bismarca a na północy byli Chińczycy, którzy posiadali sporą przewagę technologiczną nad resztą narodów oraz przewodzili Zgromadzeniu Narodów. Na szczęście dzięki dość dobrzej układającej się wojnie udało mi się podbić całe Niemcy i przyłączyć prawie wszystkie miasta. A było ich 3 – Berlin, Kolonia i Monachium. Jedno musiałem wyburzyć bo mi nie pasowało do planu zagospodarowania… Założyłem jeszcze kilka osad i w tym momencie wiedziałem, że na spokojnie świat jest mój. Co prawda na północy Wu Zetian posiadała mocną, zaawansowaną armię ale potencjał przemysłowy jaki miałem pozwalał na zalanie ich moimi polskimi minionami (zemsta za stan rzeczywisty w świecie). Po podboju Pekinu i kilku miast Chińczycy musieli zadowolić się marną egzystencją na kilku mniejszych państwach rozsianych po świecie. W tym momencie skupiłem się na produkcji i rozwoju Polski, która spokojnie kontrolowała wszystko co się dzieje na mapie. Lista kontrolowanych zasobów pozwalała na wszystko. Wysokie zadowolenie obywateli, palma pierwszeństwa w technologiach (prześcignąłem praktycznie wszystkie kraje o jedną epokę do przodu), kontrola wszystkich Państw-Miast (status sojusznika). Można wręcz nazwać to już pastwieniem się nad pokonanymi ale przyznaję, że było przyjemnie.

Wbrew temu jak zostało słodko opisane wszystko pragnę przestrzec wszystkich przed tą grą. Jeśli nie macie czasu, nie chcecie problemów rodzinnych zastanówcie się czy chcecie się za nią zabierać. Wciąga na długi czas i nie pozwala o sobie zapomnieć. Muszę przyznać, że ta część jest jedną z perełek strategicznych i w tej kategorii gier zajmuje miejsce w top 5 najlepszych gier ever. Dziękuję serdecznie twórcom za możliwość zagrania w tak niesamowity tytuł. Choć na tym etapie sobie odpuszczę. Mimo 88 godzin w grze nabiłem ~38 osiągnięć. Wszystkich jest prawie 300. To  świadczy jak ta produkcja jest „koszerna”. Jeśli zdecydujecie się zaryzykować i zagracie – to jestem praktycznie pewien, że się nie zawiedziecie.

Related posts

Wolfenstein: The Old Blood

Wolfenstein: The Old Blood


Wolfenstein: The Old Blood

Blazko po raz kolejny staje na przeciw nazistom. W tej odsłonie Wolfensteina przenosimy się do Wulfsbergu, gdzie to musimy wyrwać z łap niejakiej Helgi teczkę, która zawiera dane mogące odwrócić losy wojny. Wojny, w której alianci dostali solidnego łupnia. The Old Blood to prequel do wydanej...

Fallout Shelter

Fallout Shelter


Fallout Shelter

Gry mobilne to nie jest do końca moja broszka - pogrywanie na telefonie to w moim przypadku rzadkość. Czasu nigdy nie ma za wiele a jak już się coś uda wyłuskać to z reguły wygrywa PC, na którym wciąż czeka na mnie olbrzymich rozmiarów Pile of Shame. Jednak Bethesda Softwork potrafi budować...

Star Wars: Battlefront

Star Wars: Battlefront


Star Wars: Battlefront

EA nieźle sobie ostatnimi czasy radzi, wyrzucając na rynek ciekawe tytuły. Co by nie mówić Battlefront wpisuje się w ten trend. W 2013 roku na E3 gruchnęło konkretną informacją. EA ogłasza iż ich sztokholmskie studio - DICE - zabiera się za produkcję kolejnej gry z serii Star Wars. Ekipa...