Ogame

Pamiętam jak dziś. Rok 2005. Podłączam modem do połączenia dodzwanianego – czyli tak zwany Dial-up modem. Dostęp do internetu w zaciszu domowym. Coś niesamowitego, bezkresne przestworza wiedzy i informacji na moim prywatnym PC. Aż się można było tym wszystkim zachłysnąć. No i ta zabójcza prędkość – 56 kb/sec. Coś niesamowitego. Aby ściągnąć kilka MB z internetu wystarczało poczekać jedynie kilka godzin. Niesamowita sprawa – jak tak człowiek na chwile usiądzie i zrobi sobie retrospekcję. Gdyby mój światłowodowy router mógł to przeczytać to pewnie popłakałby się ze śmiechu. Ja jednak wciąż mam sentyment do tego dźwięku:

Ba – wciąż mam sentyment do tego, że każda zewnętrzna rozmowa rozłączała połączenie. Muszę napomnieć, że w tych czasach mój numer telefonu był podobny do numeru jednego z okolicznych sklepów tak więc, ten tego… Jednak były dobre strony tego wszystkiego. W mojej okolicy działa specyficzny twór – mianowicie spółdzielnia telefoniczna. Mimo specyficznej „orientalności” ich usług zawsze byłem zadowolony z tego co dawali. A wśród takich niezwykłych gratisów była możliwość darmowego dzwonienia do osób zarejestrowanych w owej spółdzielni. Więc w czasach gdy każdy płacił i to niemiłosiernie to ja mogłem korzystać z np. gier komputerowych via modem za darmo ! Pojmujecie – dzwoniło się do kolegi za free i grało do upartego ! No dobra – do zerwania połączenia, ale i tak było to niezwykłe !

Co nie zmienia faktu, że zwykłe połączenia do internetu były drogie, bardzo drogie. Zdarzało się przesadzić podczas buszowania i ktoś musiał zapłacić. Pamiętam pewien rachunek na paręset złotych – co wtedy było naprawdę dużą sumą. A był on spowodowany grą właśnie w OGame. Grą przeglądarko-wą, która istnieje od 10 lat i jakoś opiera się zmianom rynkowym. Wciąż trwa i kolejne uniwersa przybywają. Z wielkim sentymentem wspominam moje internetowe początki, które były bezpośrednio powiązane z tym tytułem. Ostatnio z nostalgii i chęci małego research-u zarejestrowałem się ponownie. Chciałem sprawdzić jak wygląda monetyzacja tego produktu i jakim cudem wciąż producent – GameForge na tym zarabia skoro utrzymuje serwery. Okazało się dziwnym trafem, że wpadłem w idealny moment. W lutym ruszył specjalny – jubileuszowy – serwer Eridanus. Powstał z okazji 10-lecia istnienia gry. Ma kilka specjalnych bonusów takich jak:

  • 5-krotna prędkość
  • szczątki z floty – tzw. debris – wynoszą 60% (normalnie jest 30%)
  • +25 więcej pół na planetach
  • zakładając konto gracz dostaje gratisowo 20 000 jednostek antymaterii (specjalna waluta w grze kupowana za realną gotówkę)

Przyznam, że klimat z dawnych lat został zachowany. Gra się nie zastarzała. Relatywnie prosta – ale dobrze zaprojektowana rozgrywka wciąż się naprawdę dobrze broni. Zmian mimo wielu lat przerwy od grania nie było sporo. Co niestety trochę smutne – te które się pojawiły – dotyczyły przede wszystkim właśnie nowych opcji mikropłatności. Ostatnio nawet czytałem ciekawy wywód na forum top 1 gracza z Eridanusa jak wydając małą kwotę (1500 PLN – sic!) mógł sobie zapewnić objęcie prowadzenia w statystykach. Chore IMHO ale kto bogatemu zabroni prawda ?

Reasumując jednak ten wywód o wszystkim i o niczym pragnę Was zachęcić do pogrania chwilę w ten tytuł. Rejestracja i sama gra jest darmowa – chęciami można wiele nadrobić i współczynnik rozrywki z gameplay-u jest naprawdę wysoki w moim odczuciu. Dostęp do samej gry też jest bardzo łatwy. Wymagane jest połączenie do internetu (dziś już się tak za to nie buli – nawet jak macie mobilny to transferu praktycznie to nie zjada wcale) oraz przeglądarka internetowa. A zabawy przy tym jest naprawdę sporo. Do zobaczenia gdzieś w odległych galaktykach Ogame…

 

Related posts

Wolfenstein: The Old Blood

Wolfenstein: The Old Blood


Wolfenstein: The Old Blood

Blazko po raz kolejny staje na przeciw nazistom. W tej odsłonie Wolfensteina przenosimy się do Wulfsbergu, gdzie to musimy wyrwać z łap niejakiej Helgi teczkę, która zawiera dane mogące odwrócić losy wojny. Wojny, w której alianci dostali solidnego łupnia. The Old Blood to prequel do wydanej...

Fallout Shelter

Fallout Shelter


Fallout Shelter

Gry mobilne to nie jest do końca moja broszka - pogrywanie na telefonie to w moim przypadku rzadkość. Czasu nigdy nie ma za wiele a jak już się coś uda wyłuskać to z reguły wygrywa PC, na którym wciąż czeka na mnie olbrzymich rozmiarów Pile of Shame. Jednak Bethesda Softwork potrafi budować...

Star Wars: Battlefront

Star Wars: Battlefront


Star Wars: Battlefront

EA nieźle sobie ostatnimi czasy radzi, wyrzucając na rynek ciekawe tytuły. Co by nie mówić Battlefront wpisuje się w ten trend. W 2013 roku na E3 gruchnęło konkretną informacją. EA ogłasza iż ich sztokholmskie studio - DICE - zabiera się za produkcję kolejnej gry z serii Star Wars. Ekipa...