O autorze

Witam na mojej stronie. W kilku słowach przedstawię mój profil abyście wiedzieli w jaką czeluść internetu trafiliście…

Po pierwsze i najważniejsze – dotarliście na blog miłośnika gier komputerowych. Zapalonego, od najmłodszych lat katującego różnego rodzaju joysticki oraz pady. Pierwszy kontakt z nową formą rozrywki w moim przypadku nastąpił gdy byłem w szkole podstawowej. Jako dziecko, którego wiek zapisywało się jeszcze jedną cyfrą dostałem od kuzyna kontroler Commodore 64 do ręki i bawiłem się w Mario Bros. Coś niesamowitego, do tej pory mam migawki pixeli wyświetlanych na ekranie telewizora. Gier było więcej aczkolwiek niestety pamięć zawodzi. Po paru latach rodzice zlitowali się nad moją umęczoną – gamerską duszą i zakupili konsolę do gier. Pegasus. No i się zaczęło… Wymiana kartridży, kooperacyjne rozgrywki dla dwóch graczy itd. Myślałem że jestem w niebie a tak naprawdę to były poczatki rozgrywki. Szokiem dla mnie było ujrzenie po raz pierwszy grafiki, która była w grach na PlayStation. Kolega ze szkoły, których rodziców było stać na to kupili mu konsolę japońskiego producenta. Z tamtego okresu pamiętam najlepiej CTR (Crash Team Racing) i Disnay’s Hercules. Równolegle zaczęły się przebijać wreszcie na rodzimym rynku pierwsze PC-ty. Wiadomo, zastosowanie ich było typowo służbowe. Jednak gdzieś, przypadkiem można było wrzucić jakiś soft, który służył do rozrywki. Taka sytuacja była właśnie u innego kolegi, gdzie zagrywaliśmy się w Formułę 1 – wszystko w odcieniach czerni oraz bieli.

Czas leciał i możliwości stawały się coraz większe więc do naszego rodzinnego domu zawitał pierwszy komputer osobisty. Wykorzystanie typowo pod szkołę. Siostra rozpoczynała liceum więc trzeba było. Buahahaha, mały Mirek szybko zrobił „co trzeba”. Pierwszy „fun-kit” to gry pokroju Commandos, Diablo oraz Quake 2. Nie licząc oczywiście domyślnego zestawu gier z Windowsa 95. Potem było już tylko lepiej… Rozpocząłem prenumerowanie Komputer Świat Gry, w którym to co miesiąc dorzucano ciekawą pełna wersje gry do instalacji. Mój sprzęt szybko się starzał (Celeron 333, 128 MB RAM, wbudowana karta graficzna i dysk 40GB), ale na podstawowe rozrywki wystarczało. Potem kolejnymi etapami był Duron 1.8 Ghz w liceum i mocny jak na swoje czasy Lenovo Ideapad Y550 zakupiony w trakcie studiów. Aktualny sprzęt jaki posiadam to stacjonarka opisana w dziale: sprzęt.

Jednak grając trzeba wspomnieć też o kolejnej ważnej zmianie. A mianowicie komercyjnym dostępie do internetu. Era cyfryzacji nastąpiła po roku 2000 w moim obszarze (Podkarpacie) i szczęśliwie trafiliśmy pod skrzydła wyjątkowego tworu. Chodzi tutaj o Okręgową Spółdzielnie Telefoniczną w Tyczynie, która miała bardzo innowacyjną strukturę i zasady funkcjonowania jak na tamte czasy. Chodź dziś wciąż dobrze sobie radzi na rynku i rozbudowuje się. Wszystko zaczynało się od standardowej 56kb/s wdzwonki, pamiętam zakup mojego modemu firmy Pentagram. Jednak był jeden mały myk. Rozmowy w obrębie abonentów spółdzielni były darmowe. Oznaczało to, że mogłem grać z moimi kolegami za darmo! Najwięcej w tamtym okresie chyba molestowało się gry takie jak StarCraft i Age of Empires II. Firma wprowadzała równolegle do swojej konkurencji usługi szerokopasmowe więc w przeciągu paru lat dostaliśmy 512kb/s łącze. Szok i niedowierzanie, przeskok prędkości dziesięciokrotny. Nie dość, że OST biło w tym momencie TP SA (oferujące np. 128/256 połączenia) to dodatkowo nie stosowała limitów. Nie było żadnych ograniczeń w stylu 5GB na miesiąc co aktualnie przeżywamy w ramach telefonii komórkowej. Prawdziwe eldorado dla miłośnika buszowania po internecie. A internet może nie był jakoś strasznie opasły lecz tendencje wzrostowe były imponujące. Pierwsza skrzynka mailowa na wp.pl, pierwsze fora internetowe i gry przeglądarkowe. Warto wspomnieć w tym momencie wspomnieć grę OGame, którą poznałem w okresie liceum. Razem ze znajomymi budowaliśmy w niej wirtualne stateczki, rozbudowywaliśmy planety, tworzyliśmy nowe kolonie i walczyliśmy z sąsiadami o surowce. Niesamowite czasy i piękne wspomnienia przewijają się przez głowę. Dzięki tej grze zahaczyłem się do pierwszej pracy w ramach gier komputerowych. Mianowicie zostałem moderatorem pracującym dla firmy GameForge na polskim forum, które wciąż żyje co najciekawsze!

Jako człowiek lubiący współzawodnictwo często wbijałem się do produkcji MMO. Przerabiałem „sojusze” w OGame, administrowanie społecznością i serwerem CS 1.6, Last Chaos i w końcu World of Tanks. Ta ostatnia gra wprawiła trochę w ruch tryby mojej kariery. Mianowicie pewnej zimy zastanawiałem się „w co by tu zagrać”. Stałem między dwoma produktami dostępnymi wtedy na rynku w modelu F2P. W jednej sterowało się czołgami, druga natomiast to produkcja gdzie latało się jakimiś bohaterami na cały czas tej samej mapie, zabijało potworki i walczyło z drugą drużyną, która chciała zniszczyć naszą bazę. Chodzi tutaj o League of Legends… Wygrała miłość do czołgów, która została mi wpojona poprzez projektor i klisze, na których to pamiętam po raz pierwszy zobaczyłem Czterech Pancernych i Psa. Szybko wbiłem się do jednej polskiej grupy i o dziwo dobrze nam szło bo nawet rozpoczęliśmy rozgrywki e-sportowe. Pamiętam jeden turniej gdzie w europejskich kwalifikacjach odpadliśmy w 1/8 z ekipą, która wygrała ostatecznie światowe finały. Bardzo nas podbudowało gdy w jednym z wywiadów kapitan tej drużyny zapytany kto im sprawił największe trudności wspomniał własnie naszą formację. Jednak czas mijał i poprzez różne perturbacje w grupie sporo osób się porozchodziło a ja postanowiłem założyć własną ekipę. Powolutku, małymi krokami – ale z uporem i systematycznością wypaliło. Z mozołem zostało wybudowane od fundamentów wtedy Polish Armoured Brigade, które swego czas było jedną z europejskich ekip walczących wśród najlepszych na mapie wojen klanowych. Wtedy to wkręciłem się przypadkowo do komentowania wydarzeń e-sportowych właśnie w World of Tanks. Zaczęło się od turnieju na Intel Extreme Masters w Katowicach (2013) a potem były dwie imprezy najwyższego formatu – The Grand Finals w Warszawie (Złote Tarasy 2014 i EXPO XXI 2015). Komentowanie e-sportu to jednak nie wszystko. Zaraz po skończeniu studiów udało mi się dość szybko znaleźć prace w firmie produkującej gry komputerowe. Okazało się, że w takiej małej mieścinie jaką jest Rzeszów są pracodawcy właśnie z tego sektora. W niej aktualnie pracuję i rozwijam swoją miłość do rozrywki elektronicznej. Takie przyjemne połączenie pasji i pracy.

Mam nadzieję, że dalej będę miał okazję działać w tym segmencie rynku i staram się skupiać na dalszym rozwoju. Ty drogi czytelniku natomiast poznałeś moją gamerską historię i wiesz jakim zapaleńcem jestem w tym co robię i co częściowo przelewam na tej stronie. Dziękuję za cierpliwość oraz przeczytanie całego wpisu. Mam nadzieję, że treści zawarte na stronie będą dla Ciebie ciekawe i dowiesz się za jego pośrednictwem czegoś ciekawego.

Z gamingowym pozdrowieniem,
Mirek

O autorze

To nie jest przykładowa strona. Różni się ona od postu na blogu, ponieważ pozostanie ona ciągle w w tym miejscu i pokaże wszystkim chcącym zasięgnąć paru informacji o mnie (ale tylko w przypadku gdy ktoś będzie na tyle zdesperowany – wymaga to kliknięcia w odpowiednią kategorię). Jednak podobno większość osób zaczyna od strony ‚O mnie’ lub ‚O nas’, która przedstawia ich potencjalnym odwiedzającym stronę. No to może warto stworzyć coś takiego:

Cześć! Jestem graczem 24 h na dobę ! Za dnia współtworzę gry komputerowe a nocą sporadycznie streamowaniem. To jest mój blog. Mieszkam w Polsce, mam wielkie zamiłowanie do sportu! Uwielbiam dobrą książkę i film. (oraz to, kiedy żona mnie czymś nowym zaskakuje).

…lub coś tak innymi słowami:

Urodziłem się jeszcze w okresie PRL-u, moje początki były powiązane z konsolami Commodore 64 oraz Pegasus. Pierwszy komputer otrzymałem na przełomie tysiącleci i od tamtego czasu jestem wierny blaszakom. W 2005 roku podłączyłem się do sieci informatycznej i od tamtego czasu zgłębiał bezdenne meandry wiedzy zawartej w internecie.

Jako nowy czytelnik serwisu www.mirek.tv, powinieneś zarejestrować się i okresowo zaglądać na mój blog. Miłej zabawy i czytania!

Related posts

Sprzęt


Sprzęt

CPU: Intel(R) Core(TM) i7-4790K CPU @ 4GHz GPU: Gigabyte GeForce GTX980 4GB RAM: FURY Memory Red - 16GB Kit* RIG: Fractal Define mini POWER SUPP: Chieftec CTG-750C 750W MUSIC CARD: Realtek High Definition Audio MOUSE: Razer Taipan KEYBOARD: MODECOM MC-5005

Twitch


Twitch

Stream - MirekTV: Watch live video from MirekTV on www.twitch.tv