Wargaming League – The Grand Finals 2015

wgl_tgf15_teamssponsors

WGL The Grand Finals 2015 – zespoły i sponsorzy

Już po raz trzeci miałem okazję komentować rozgrywki w grze World of Tanks. Pierwsze moje przetarcia to rok 2013 i pierwszy – historyczny – przystanek Intel Extreme Masters w Katowicach. Wtedy to miałem możliwość prowadzenia transmisji z małego turnieju, który został zorganizowany przez Wargaming za zapleczu main stage-u. Przyznam, że pierwszy kontakt był świetny. Taka impreza e-sportowa w Polsce to było coś nowego i od razu okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Tłumy ludzi przybyły aby oglądać zmagania w liczne gry komputerowe – czego aktualnym pokłosiem jest wybieranie Katowic jako miejsca, w którym rozgrywane są światowe finały tej imprezy.

Wracając jednak do czołgów to moim drugim kontaktem z dużą imprezą i komentowaniem był The Grand Finals Wargaming.Net League rok temu w Warszawie. Impreza w Złotych Tarasach chyba była udana bo osoby odpowiedzialne za PR i e-sport wybrały ponownie to miasto jako gospodarza tak zacnego wydarzenia. W tym roku zmieniła się jednak odrobinę lokacja. Światowe finały rozgrywane były w hali EXPO XXI, co miało zapewnić więcej miejsca dla wszystkich zainteresowanych graczy, którzy chcieliby zobaczyć to wydarzenie. Czysto liczbowo zadanie zostało wykonane – przestrzeń była większa i więcej osób mogło uczestniczyć w tym czołgowym święcie. Z drugiej jednak strony okazało się, że i to było za mało. Kolejki tworzyły się już na kilka godzin przed oficjalnym otwarciem bramek – nie przeszkadzał w tym nawet deszcz, który bym utrapieniem w niedzielę.

Tak jak wspomniałem zostałem zaproszony w celu komentowania meczy dla polskiej społeczności. Nie czyniłem tego sam – razem ze mną to wydarzenie relacjonowali NewMultiShow oraz Carmon. Wybitni zawodnicy z polski na co dzień grający w World of Tanks jako proplayerzy. Ich towarzystwo na pewno dodało profesjonalizmu oraz dzięki swojej eksperckiej wiedzy mogli dogłębniej analizować akcję dla widzów. A działo się sporo i zawodnicy nie zawiedli. Może strefa grupowa to raczej jednostronne wyniki grupowe i raczej faworyci ukazywali swoją wyższość – o tyle jednak faza grupowa to całkowicie inna para kaloszy. Nie obyło się bez niespodzianek oraz poważnych starć już na samym początku niedzieli. Ciekawym pojedynkiem była walka między Virtus Pro oraz Natus Vincere. Rok temu te drużyny starły się w wielkim finały – tym razem jedna z nich musiała jednak ulec już na fazie ćwierćfinałowej. Gorsza okazała się ekipa V.Pro i to oni musieli przełknąć gorycz porażki. Kolejnym zaskoczeniem był poziom drużyn azjatyckich, które nie odczuwały żadnych kompleksów przed swoimi europejskimi/rosyjskimi konkurentami. Grali aktywnie, ciekawie, agresywnie i widowiskowo. Przykładem tego był chociażby pojedynek Hellraisers z YATO zakończony dopiero w tie-break-u, na korzyść drużyny z serwera rosyjskiego. Zespołem, który najdłużej bronił honoru serwera rosyjskiego była Kazna Kru. Drużyna międzynarodowa, w której gra polak – Ealien – doszła do półfinału gdzie odpadła dość niespodziewanie z ekipą ELONG. W meczu o 3-cie miejsce uległa później również drużynie NaVi, która była typowana jako faworyt całego wydarzenia. Finał to raczej spokojne, kontrolowane starcie przez Hellraisers z EL Gaming. Ekipa z rosyjskiego serwera nie bez małych problemów ale dowiozła zwycięstwo pokonując drużynę azjatycką 7 : 1. To oni zostali nowym mistrzem świata w grze World of Tanks, posiadaczem czeku na 150 tys. dolarów oraz nowym dysponentem Monolitu – 26 kg trofeum z logiem WargamingNet League.

Reasumując cały turniej przyznam ekipie e-sportowej jedno – brawo ! Wreszcie widać, że ktoś zaczął analizować tą grę i zmieniać formułę tak aby była widowiskowa i interesująca. Zadanie zostało w dużej mierze wykonane. Nowe limity punktów i poziomów czołgów, zasady zdobywania dwóch baz, blind picki itd. sprawiły, że czołgi nabrały rumieńców. Komentowanie tego wydarzenia było o wiele ciekawszą przygodą aniżeli opowiadanie rok temu jak to dwa zespoły campią przez cały mecz. Nie jest idealnie – ale na pewno O LATA ŚWIETLNE lepiej. Dla sprawdzenia możecie zobaczyć zapis z polskiego stream-u tutaj: www.twitch.tv/wgleu_pl. Od strony widzów, którzy przybyli na miejsce z tego co wiem nie było jednak tak kolorowo. Kolejki, problemy logistyczne, skromne rozplanowanie dostępnych rozrywek nie sprzyjało pozytywnym komentarzom – o ile główne media i prasa pozytywnie się wypowiadały o wydarzeniu tak społeczność, która nie miała przepustek i musiała odstać swoje tak zadowolona nie była. Jest to materiał do analizy i poprawy na przyszły rok. Z mojej strony The Grand Finals 2015 było niezapomnianym wydarzeniem i na pewno w mojej pamięci do końca mojego życia znajdzie się dla niego mały kącik. Polecam wszystkim miłośnikom e-sportu zaliczenie choć raz takiego eventu. Sądzę, że nie będziecie zawiedzeni.